Związki zawodowe i antykapitalizm

Pierwsza linia obrony

Wielu zwiazkowców jest rozczarowanych niechecia liderów zwiazków zawodowych do organizowania walk przeciw pracodawcom i rzadowi.
W Ozarowie, gdzie toczyla sie okupacja a wczesniej 306 - dniowa walka przeciw zamknieciu zakladu FKO, liderzy komitetu byli tak zdegustowani postawa liderów zwiazkowych, ze nawet nie byli czlonkami zwiazków.
W ruchu antykapitalistycznym niektórzy mlodzi dzialacze glosza hasla "zwiazki na Powazki", bo kojarza zwiazki zawodowe z konserwatywna postawa biurokracji zwiazkowej.
Nic bardziej blednego. Niechec wobec liderów zwiazkowych jest zrozumiala. Jednak zwiazki sa pierwsza linia obrony przed atakami pracodawców i rzadu. Leszkowie Balcerowicz i Miller ciesza sie gdy pracownicy opuszczaja zwiazki zawodowe - moga wtedy latwiej wdrazac swoja neoliberalna polityke. Ciesza sie równiez szefowie wielkich korporacji zachodnich i polscy miliarderzy, jak Kulczyk czy Gudzowaty, którzy wola straszyc pracownika i rozmawiac "w cztery oczy" niz miec do czynienia ze zorganizowana zaloga.
Warunki pracy sa na ogól lepsze a przecietne place wyzsze tam, gdzie istnieja zwiazki zawodowe.
Oczywiscie to mala pociecha, jesli dopiero zostaliscie zwolnieni a w zakladzie dzialaly zwiazki, które nie zdolaly obronic miejsc pracy.
Dlatego trzeba dzialac wewnatrz zwiazków, by mobilizowac pracowników do walki. Trzeba tez odrzucic ideologie "partnerstwa" z pracodawcami i rzadem. Takie partnerstwo zamiast walki oznacza uleglosc a uleglosc zacheca panujacych do dalszych ataków.
Zwiazki zawodowe sa takze szkola walki. Ja pisal mlody Fryderyk Engels w 1844 r. te szkoly przygotowuja "do wielkich walk, których nie da sie uniknac".

Liderzy zwiazkowi - m iedzy szefami a pracownikami

Dlaczego liderzy zwiazkowi tak czesto rozczarowuja, zdradzaja?
* Lider zwiazkowy nie jest ani zwyklym pracownikiem ani pracodawca. Co prawda, zatrudnia ludzi w siedzibie zwiazkowej, ale to nie wyznacza jego pozycje spoleczna, inaczej niz w przypadku szefa firmy.
Nie jest tez zwyklym pracownikiem. Nie musi pracowac w kiepskich, czesto niebezpiecznych warunkach lub zarabiac marne grosze tak, jak musza jego czlonkowie. Lider zwiazkowy balansuje miedzy kapitalistami a pracownikami.
* Szef zwiazku jednak nie moze pójsc za daleko w swojej uleglosci. Jesli nie wyrazi w jakis sposób niezadowolenia zalóg moze albo zostac usuniety ze swojego stanowiska albo patrzec jak pracownicy odchodza od jego zwiazku do innego lub zadnego.
Mozna wiec zmusic nawet najbierniejszych liderów zwiazkowych do poprowadzenia akcji strajkowej.
* Nie mozna jednak pchac lidera zwiazkowego poza ramy kapitalistycznego systemu. W sytuacji kryzysu calego systemu, znajda sie po stronie "powrotu do normalnosci' a nie tworzenia nowego systemu opartego na pracowniczej demokracji.
Liderzy zwiazkowi sa ciaglymi negocjatorami, których horyzonty sa ograniczone do wynegocjowania drobnych popraw dla pracowników. Jednak nie mozna wynegocjowac konca systemu.
W ostatecznosci liderzy zwiazkowi wola kleske niz niezalezna samoorganizacje szeregowych zwiazkowców, która moze wymknac sie im spod kontroli.
* Dla nich struktura zwiazku staje sie wazniejsza niz cel dzialania, czyli poprawa warunków zycia pracowników. Martwia sie by zwiazek nie lamal prawa, bo wtedy fundusze zwiazkowe moga byc zagrozone.
* Liderzy zwiazkowi wierza w mozliwosc uchwalenia lepszego zycia dla pracownika w parlamencie. Czesto sa zwiazani z politycznymi partiami (OPZZ z SLD, Solidarnosc w swoim czasie z AWS). Jak wiemy z doswiadczenia takie partie dzialaja tylko jako hamulec dla walki pracowników a gdy rzadza dzialaja na szkode zwiazkowców którzy przyczynili sie do ich wyborczego zwyciestwa.
Jednak istnieje polityka, która pasuje dazeniom szeregowych zwiazkowców walczacych przeciw cieciom i zwolnieniom - to polityka antykapitalistyczna.

Szeregowi pracownicy

Liderzy zwiazkowi balansuja miedzy wielkimi spolecznymi grupami (klasami) - miedzy kapitalistami a pracownikami.
Ich ewentualne poparcie dla danego strajku pomaga te walke rozpowszechnic.
Szeregowi pracownicy moga powodowac, ze presja z ich strony jest silniejsza niz presja ze strony pracodawców. Najlepsza forma takiej presji to strajk.
Widzielismy ostatnio w górnictwie czy sluzbie zdrowia jak kolejne akcje protestacyjne wymusily na liderach zwiazkowych wieksze zaangazowanie sie w walce.
Jednak generalnie liderzy ja hamuja. Powinny oglosic powszechna akcje strajkowa pracowników wszystkich sektorów gospodarki. Ale tam gdzie pracownicy sa w stanie walczyc, juz teraz powinni to robic, nie czekajac na decyzje szefów zwiazków.
Jest dobre haslo, które zostalo ukute podczas walk strajkowych w Szkocji w 1915 r.: "Popieramy liderów [zwiazkowych] dopóki, dopóty reprezentuja pracowników, ale bedziemy dzialac niezaleznie, gdy tylko ich zawioda."
Jeden z liderów pracowniczej rewolucji w Rosji, Trocki, podobnie ujal stosunki miedzy szeregowymi zwiazkowcami a liderami: "Z masami zawsze, z wahajacymi sie liderami czasami, ale tylko wtedy gdy stoja na czele mas".

Konsekwentna organizacja antykapitalistyczna

Zwiazek zawodowy to nie partia polityczna, która skupia ludzi o podobnych pogladach. Sila zwiazku polega na tym, ze organizuje pracowników w zakladach niezaleznie od ich pogladów - radykalów i umiarkowanych, zwolenników róznych partii politycznych i zadnej z nich.
Dzis ruch antykapitalistyczny daje o sobie znac w kazdym zakatku swiata. Hasla wielkich demonstracji przeciw wszechwladzy wielkich korporacji i przeciw wojnie dotarly wszedzie. Lider pracowników Ozarowa, Slawomir Gzik, powiedzial na spotkaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego: "Swiat dla ludzi nie dla pieniedzy," które to zdanie przypomina hasla ruchu: "Swiat dla ludzi nie dla zysku".
Na listopadowej demonstracji pracowników sluzby zdrowia w Warszawie czlonkowie Pracowniczej Demokracji skandowali: "Pieniadze na sluzbe zdrowia, nie na wojne". Odbiór byl pozytywny, wielu ludzi mówilo, ze mamy racje.
Wewnatrz zwiazków tocza sie dyskusje, debaty: czy i jak walczyc, jak zdobyc poparcie dla strajku, jaka postawe przyjac wobec rozmów z rzadem, czy trzeba sie przeciwstawic wszelkim prywatyzacjom, czy nalezy popierac okupacje Iraku.
Ludzie zaczynaja sie zastanawiac, czy jest mozliwy inny system niz kapitalizm.
Potrzebna jest organizacja antykapitalistyczna, która moze skupic najbardziej aktywnych ludzi w kazdym zwiazku zawodowym. Organizacja, która stawia na walke szeregowych pracowników, która laczy walke z wojna z walka z cieciami i która dazy do zastapienia systemu kapitalistycznego pracownicza demokracja.