Kryzys kapitalizmu trwa i się pogłębia. Były szef Rezerwy Federalnej (centralna banku USA) Alan Greenspan to potwierdził  podczas ubiegłotygodniowego przesłuchania w Kongresie. "Jesteśmy świadkami zdarzającego się raz na 100 lat kredytowego tsunami. Banki centralne i rządy zostały zmuszone do bezprecedensowych kroków. Ten kryzys okazał się szerszy, niż mogłem to sobie wyobrazić...."

Widzimy rzeczy, które wydawały się niemożliwe jeszcze kilka tygodni temu: * banki przestały pożyczać sobie pieniądze, co grozi upadkiem systemu finansowego; * w USA najbardziej prawicowa administracja od 75 lat dokonuje największych nacjonalizacji w historii świata; * nacjonalizacja stała się ważnym narzędziem dla rządów na całym świecie; * staje się jasne dla milionów ludzi, że system kapitalistyczny nie tylko jest niesprawiedliwy, ale także skrajnie nieudolny.

Kryzys jest globalny. Coraz jaśniejsze staje się, że stwierdzenie polskiego ministra finansów Jacka Rostowskiego: “Polacy mogą spać zupełnie spokojnie, nasza gospodarka jest odporna na kryzys finansowy” (30.09) było absurdalne. Rządzący chcą by zwykli ludzie ponieśli koszty kryzysu. Tak więc wzrost liczby strajków i protestów jest bardzo możliwy (i pożądany).

Ideologia neoliberalizmu splajtowała tak jak wiele banków. Rzeczywistość pokonała argument, że polityczna ingerencja w gospodarkę jest niedopuszczalna. Chodzi o to, jaka ingerencja?

Kuba Olszewski i Andrzej Żebrowski będą mówili o aktualnych wydarzeniach. Przyjdź w czwartek na dyskusję i debatę.