Czy ruch potrzebuje partii?


Wielu ludzi jest - słusznie - głęboko niechętnych wobec głównych partii politycznych. Mają dość politycznych liderów, którzy kręcą, kłamią, ignorują ich poglądy i bezwstydnie dbają o interes wielkiego biznesu. Inni ludzie są podejrzliwi wobec wszystkich politycznych organizacji. Boją się, że partie będą chciały narzucić swoje zamiary w każdej kampanii, wykorzystać ją do swoich celów.


Wielu antykapitalistycznych działaczy reagowało na klęski i zdrady oficjalnych polityków, organizując się na nowe sposoby, bardziej demokratycznie i (teoretycznie) bez liderów. Włoski pisarz Antonio Negri, którego idee mają duże wpływy w ruchu antykapitalistycznym, napisał artykuł propagujący "ruch ruchów", aby stworzyć nowe formy politycznego wyrazu.


Różnorodność poglądów i sposobów wyrazu jest wielkim atutem wewnątrz ruchu. Byłoby szaleństwem narzucać warunki działania działaczom i grupom w ruchu, uzależniając od tego współpracę z nimi. Powoduje to tylko mniej skuteczne akcje protestacyjne.


Jednak w każdym ruchu wypływa cały szereg różnych i przeciwstawnych poglądów. Ludzie zajmują w tych sporach różne stanowiska. Włoski marksista Antonio Gramsci pokazał, że nawet, kiedy ludzie odrzucają etykietkę partii, gromadzą się wokół argumentów.


Na przyklad po zabójstwie Carla Giulianiego w czasie zeszłorocznych antykapitalistycznych protestów w Genui pojawiły się różne poglądy. Niektóre grupy twierdziły, że protestujący nie powinni maszerować następnego dnia, inne, że powinno się ograniczyć protesty, a jeszcze inni, że z demonstracji trzeba zrobić możliwie największy pokaz siły i oburzenia.


Ok. 300 tys. ludzi demonstrowało dzień po zabójstwie Carla. Ale nie byłoby inspiracji tego dnia, gdyby aktywiści nie przekonywali skutecznie do swoich racji. Polityka wyłania się w każdej kampanii - w debatach na temat jaką taktykę stosować, czy zwracać się do ludzi władzy czy do innych aktywistów, i tak dalej. By ruch rozwijał się w tych politycznych debatach, potrzebna jest organizacja i co najważniejsze, socjalistyczna partia.

Skuteczne inicjatywy

Organizacja umożliwia rozpropagowanie najbardziej skutecznych inicjatyw w całym ruchu i unikanie strategii, które są nieskuteczne. Jest całkowicie słuszne odrzucenie całej idei polityki, rozumianej jako coś, co mniejszość liderów narzuca biernym członkom. Ale by być skutecznym, każdy ruch musi być zdolny do dyskutowania o problemach, musi wyjaśniać idee, podejmować decyzje i działać. Idee są równie ważne jak działanie w kształtowaniu każdej walki. Niektóre pchają ruch naprzód. Inne mieszają ludziom w głowach i wprowadzą w ślepe uliczki.

Na przykład na Europejskim Forum Społecznym będą zarówno ludzie o poglądach popierających establishment, jak i antykapitaliści i socjaliści. Niektóre grupy m.in. część ludzi na lewicy ruchu próbowało niedopuścić do tego, by partie formalnie uczestniczyly w EFS. Uniemożliwiłoby to organizowanie się grup radykalnej lewicy, ale nie powstrzymałoby takich partii, jak Demokratyczna Lewica (włoska socjaldemokracja) w odegraniu kluczowej roli na EFS. Zawodowi politycy mogą mieć doświadczenie, pewność siebie i mogą przemawiać do "zdrowego rozsądku". Chcą jednak wprowadzić ludzi z powrotem w bierność i kompromis polityki głównego nurtu.

Aby się temu przeciwstawić trzeba budować aktywny ruch, gdzie ludzie mogą uczyć się na własnych doświadczeniach. Wymaga to też odpowiedzi teoretycznej. Błędy w ideach mogą mieć tak samo zły skutek w ruchu jak błędna taktyka. Na przykład tam gdzie antywojenne ruchy przyjęły, że fundamentalizm islamski jest równie groźny jak imperializm USA, antywojenne mobilizacje były mniejsze niż gdzie indziej.
Socjalistyczne organizowanie się jest kształtowane w społeczeństwie, w którym funkcjonujemy. Nie możemy żyć dziś tak, jak gdybyśmy już byli jutrzejszym społeczeństwem socjalizmu oddolnego. Nie możemy po prostu wyodrębnić się ze społeczeństwa, w którym żyjemy - musimy je zmienić. Aby to osiągnąć, trzeba organizować się w inny sposób.

Uczyć się od walczących

Potrzebujemy centralizacji, ponieważ nasi wrogowie - szefowie, ich policja i wojsko są scentralizowani, jak widzieliśmy na ulicach Genui. Socjalistyczna organizacja nie jest ruchem. Jest częścią ruchu, która jest inspirowana przez działanie tysięcy innych aktywistów i wielkie protesty w Seattle, Sewilli i Johannesburgu. I chce wpływać na rozwój tego ruchu.


Kluczowe dla socjalistów oddolnych takich jak Marks, czy później Lenin, było to, że socjalistyczne organizacje uczą się od walczących członków społeczeństwa w takim samym stopniu jak same uczą ich. Oparli oni swoje organizacje na samodzielnym działaniu większości pracowników w społeczeństwie.


Pokazali też jak twórcze sposoby walki i ścisła organizacja uzupełniają się. Narodziny ruchów społecznych otwierają wiele nowych możliwości przeciwstawiania się kapitalizmowi. Ale im większa i efektywniejsza partia socjalizmu oddolnego, tym większą szansę mamy przeważyć szalę na stronę najszerszej demokracji. To właśnie próbuje robić dzisiaj Pracownicza Demokracja.