KRYZYS KAPITALIZMU

Jak powstała gospodarka długu?

1929. Wielki krach. Ogromny kryzys gospodarczy rozpowszechnia się na cały świat.

Lata 30. Militarny rząd Japonii i nazistowski rząd Niemiec “rozwiązują” problem bezrobocia wydatkami na uzbrojenie. W USA prezydent Roosevelt wprowadza Nowy Ład (New Deal). Stymulowanie gospodarki zadziałało tylko częściowo. W końcu jak pisał ekonomista J.K. Galbraith “Wielka Depresja lat 30-ych nigdy nie dobiegła końca. Po prostu zamieniła się  w wielką mobilizację lat 40-ych.”

Ideologia kapitalizmu się zmieniła. Państwowa interwencja - państwowy kapitalizm - uważano za najlepszy sposób zapobiegania kryzysom.

Po 1945 r. brytyjski ekonomista J.M. Keynes stał się bardzo popularny. Proponował cięcia w stopach procentowych i państwowe wydatki, by stymulować popyt. Zaczął nawet mówić o bardziej radykalnym “uspołecznieniu inwestycji” - jednak nie rozwinął tego wątku swojej teorii.

W 1970 r. prawicowy prezydent USA Nixon powiedział: “teraz wszyscy jesteśmy Keynesistami”. Doświad­czono długiego okresu bez poważnych kryzysów ekonomicznych - w przypadku USA 25, a Brytanii 35 lat. Przyjmowano, że nie było kryzysów ponieważ stosowano politykę keynesowską. Większość rządów jednak wcale nie stosowała takich środków (nieliczne stosowały, ale bardzo rzadko). Wydatki na uzbrojenia ulżyły na jakiś czas kryzysowi rentowności (patrz s.4). Jednak w obliczu konkurencji Niemiec i Japonii USA musiały zredukować swoje wydatki zbrojeniowe. Pod koniec lat 60-tych stopa zysku zaczęła spadać jak przed wojną.

W roku 1971 i na większą skalę w latach 1974 i 1980 kryzys powrócił.

Powstała teoria neoliberalizmu, w której podkreślono istnienie “naturalnego poziomu bezrobocia” i odradzano interwencji państwa w gospodarkę. Jednak neoliberalizm nie chronił Zachodu przed kolejnymi kryzysami w latach 1990 i 2000-2002.

W połowie lat 80-ych i w połowie lat 90-ych. Bańki - czyli boomy gospodarcze oparte na sektorze finansowym - wyciągnęły Zachód od stanu recesji.

1997-98. Kryzys uderza w 40 proc. ludności świata - najpierw w Azji (np. w Tajlandii, Korei Płd.), a potem w Rosji, która zerwała ze swoim państwowym kapitalizmem, gdy ZSRR upadł 7 lat wcześniej.

1998. W USA niemal doszło do kryzysu gdy “fundusz hedgingowy” LTCM (mający zarabiać na wzrostach, ale i na spadkach rynku) miał splajtować. Rezerwa Federalna zorganizowała 100 miliardowy ratunek. Odroczono kryzys na dwa lata.

   System kapitalistyczny starzeje się, co powoduje nowe problemy. Marks zwrócił uwagę na postępującą koncentrację i centralizację kapitału - jest coraz mniej wielkich firm i stają się one coraz większe. Upadek jednej wielkiej korporacji powoduje lawinę bankructw w reszcie gospodarki. Dlatego rządy często próbują je ratować. W efekcie zdrowe części gospodarki muszą płacić koszty utrzymania części niezdrowych.

 Oczywiście, ratowano LTCM wbrew ideologii neoliberalnej. Dla rządów najpotężniejszych państw neoliberalizm miał być wymierzony przeciw biednym krajom zadłużonym w zachodnich bankach oraz przeciw pracownikom w każdym kraju.

1999-2000. Bańka dotcomów. Firmy internetowe, które nic nie produkowały i nic nie posiadały przyciągnęły ogromny kapitał. Również firmy telekomunikacyjne, które zadłużyły się, by zapłacić za nowe inwestycje. Ogłoszono “nowy paradygmat” w kapitalizmie. Poważni ekonomiści i media stwierdzili, że już nie będzie kryzysów!

2000-2002. Bańka dotcomowa pęka. Światowa produkcja maleje “pierwszy raz od dwóch dekad” (The Economist). Dwa giganty Enron i Worldcom plajtują.

9/11. Ataki na World Trade Centre często winiono za kryzys, ale rozpoczął się on wcześniej. Dwie formy państwowej interwencji zaczęły wyciągać USA z kryzysu.

1. Wojny w Afganistanie (od 2001 r.) i Iraku (od 2003 r.) oraz podwojenie wydatków zbrojeniowych między latami 2001 i 2008.

2. Fed dramatycznie obniżył stopę procentową (dla banków pożyczających od Fed). W 2002 roku rozpoczął się nowy boom. Szefa Fed Alana Greenspana nazwano geniuszem. Recesja się zakończyła zanim się zaczęła - mówiono. Jednak boom był spowodowany nowymi bańkami opartymi na długu, a nie inwestycjami w realnej gospodarce. Nie rozwiązano kryzysu zyskowności. Ludzie tacy, jak polski symbol neoliberalizmu Leszek Balcerowicz, którzy krytykują Greenspana za spowodowanie obecnego kryzysu, sami nie mają żadnej alternatywy. Prawdziwa alternatywa musi polegać na radykalniejszych działaniach (patrz obok).

2002-2008. Umiędzynarodowienie handlu, inwestycji i kredytu wciąga cały świat do bańki długu. Ekonomiczne ożywienie USA polegało na wydawaniu 5 procent więcej niż produkowały. Było to możliwe, bo gospodarki Azji Wschodniej (szczególnie Japonia i Chiny) co rok pożyczały skarbowi USA i amerykańskim bankom setki miliardów dolarów. Pieniądze te pozwoliły USA pokryć koszty wojskowego budżetu, a amerykańscy konsumenci mogli kupować chińskie i japońskie produkty. Zamiast inwestować większość swoich zysków w realną gospodarkę amery­kańscy producenci przeznaczyli ich znaczącą część na hazard na rynkach finansowych.

Krach, nie tylko finansowy, lecz całego systemu był już blisko.