KRYZYS KAPITALIZMU

Skutki kryzysu zyskowności - większy wyzysk, bańki
spekulacyjne, dług

Wskutek kryzysu rentowności  kapitaliści intensyfikują wyzysk w miejscach pracy. Ludzie są zmuszeni do pracowania więcej godzin za tę samą pensję, sama praca podlega intensyfikacji.

W każdej dekadzie od lat 20-tych XIX wieku do lat 70-tych XX wieku zarobki amerykańskiego pracownika wzrastały - czyli przez 150 lat. Wzrost płac zakoń­czył się w latach 70-tych. Więk­szy wyzysk oznaczał, że płace re­al­ne były niższe w 1995 r. niż w 1970 r.

 

Gospodarka długów

Skoro pracownicy tak mało zarabiają, w ostatnich latach kapitaliści zachęcali zwykłych ludzi do zadłużenia się. Firmy same się zadłużały i cały sektor finansowy się zadłużał, łącznie z państwami.

Szacuje się, że w USA zadłużenie gospodarstw domowych wynosi 12 bilionów dolarów, a przeciętny obywatel wydaje 14 proc. dochodów na obsługę długu.

Stany Zjednoczone są największym dłużnikiem świata. Deficyt budżetowy USA liczy ok. 2 mld dziennie, a  dług państwa wynosi ponad 10 bilionów dolarów. Całkowity dług USA (obywateli, firm, lokalnych samorządów, rządów stanowych i federalnego) wynosił ok. półtora razy produktu krajowego brutto na przełomie lat 70-tych i 80-tych. W 2005 roku był prawie trzy razy wyższy niż PKB.

Nawet firmy, które miały dużo pieniędzy i spekulowały nimi, zadłużały się, by móc spekulować jeszcze więcej!

Powstały bańki spekulacyjne na rynku mieszkaniowym, hipotek, długów, walut, żywności, akcji. I inne. Zadłu­że­nie stymulowało gospodarkę. Ale tylko do czasu.

 

Fikcyjny kapitał

Marks nazwał kapitał niepochodzący z nieopłaconej pracy pracownika (rynki finansowe, wszystkie „bańki”) kapitałem fikcyjnym. Taki kapitał nie rozwija produkcji, nie tworzy nowych bogactw. Ten kapitał jest wymieszany z kapitałem pochodzącym z ludzkiej pracy. Tak więc rynki finansowe są jak kasyna, w których się gra zyskami  tworzonych przez pracowników – i które nie mogą w nieskończoność ignorować kondycji realnej gospodarki.

Jakkolwiek wygórowane są ceny akcji w danym momencie, ostateczniesą zależne od poziomu wypłacanej przez firmę dywidendy, co z kolei zależy od wielkości zysków. Gdy padają zyski firma nie będzie mogła wypłacać dywidendy i ceny akcji również spadną.

W październiku widzieliśmy ogro­mne wahania na światowych giełdach, co doprowadzało niektórych komentatorów do okresowych wybuchów opty­mizmu. Jednak wskaźniki realnej gos­po­darki globalnej są fatalne i globalna recesja wydaje się być nieuchronna.