Kryzys jest globalny

Staje się jasne, że stoimy w obliczu głębokiej globalnej recesji. Gdy we wrześniu pojawiły się oznaki poważnego kryzysu, rządy wszędzie głosiły, że ich kraje są “odporne” na kryzys. Bieg wydarzeń postępował tak szybko, że bezpodstawność takich zapewnień jest oczywista.

Obecny kryzys rozpoczął się w USA i rozpowszechnił się na cały świat.

25 września Peer Steinbrück, minister finansów Niemiec, powiedział w Bundestagu, że kryzys jest „amerykańskim problemem” wynikającym z wad „anglosaskiego” systemu. Parę dni później rozpaczliwie próbował ratować niemieckiego giganta bankowego Hypo Real Estate. 3 października władze francuskie po raz pierwszy mówiły oficjalnie o recesji. W tym samym dniu premier François Fillon oświadczył, że „świat stoi na skraju przepaści”. 

Największy importer świata, USA, jest w faktycznym stanie recesji. Wśród największych eksporterów Niemcy i Japonia także wpadły w recesję, a w Chinach widzimy spowolnienie gospodarcze i zamykane są fabryki.

 

Doświadczamy kryzysu całego systemu, nie tylko jego finansowej części

 

Tak naprawdę najbardziej uprzemysłowione kraje weszły w stan recesji nawet przed nastąpieniem finansowych wstrząsów ostatnich tygodni. Finansowe wstrząsy tylko pogorszyły już nieciekawą sytuację.

 

Polska

Coraz jaśniejsze staje się, że stwierdzenie polskiego ministra finansów Jacka Rostowskiego: “Polacy mogą spać zupełnie spokojnie, nasza gospodarka jest odporna na kryzys finansowy” (30.09) było absurdalne.

Dziś  każdy widzi, że polscy eksporterzy mają duże problemy (najwięcej eksportu trafia do Niemiec), a banki w Polsce nie są bynajmniej izolowane od światowego systemu finansowego, co wcześniej udawano. (patrz obok)

 

Globalne Południe

Kraje tzw. Trzeciego Świata jak zwykle najbardziej dotkliwie odczuwają kryzys gospodarczy.

Już w ostatnim roku według szacunków ONZ, liczba głodujących na świecie wzrosła o 75 mln osób. Globalna recesja spowoduje większy wymiar tragedii.

 

Dzielenie kapitalistów na dobrych producentów i złych finansistów jest nietrafne

Warto zauważyć, że nie tylko banki i instytucje finansowe grają na rynkach finansowych. Każda wielka korporacja ma swój dział finansowy - np. firma General Motors miała problemy ze sprzedażą samochodów w 2004 r., ale jej filia finansowa zarobiła wtedy 2,9 miliarda dolarów.

Były wiceprezydent Banku Światowego Jospeh Stiglitz szacuje, że w ostatnich latach sektor finansowy odpowiada za ponad 30 proc. wszystkich zysków.