IDEE W RUCHU

5 stron analiz

i argumentów

 

Kryzys * Kryzys * Kryzys * Kryzys *

To jeszcze nie koniec

 

CZY WSKAŹNIKI RZECZYWIŚCIE ZAPOWIADAJĄ GOSPODARCZĄ POPRAWĘ?

 

Ostanie wskaźniki ekonomiczne pokazujące Japonię, Hong Kong, Francję i Niemcy wychodzące z recesji, zostały przywitane w niektórych rejonach jako zwiastun końca światowego kryzysu ekonomicznego.

Ten mały wzrost oparty jest głównie na załamaniu się importu we Francji i w Niemczech, połączonego z trochę mniejszym spadkiem eksportu. Znaczy to, iż więcej pieniędzy wpłynęło do tych gospodarek, niż odpłynęło. Dlatego też wzrósł ich dochód narodowy.

Innym powodem tej niewielkiej poprawy niektórych wskaźników, było to, iż upadek wielu sektorów wytwórczych, był tak ogromny, iż spowodował zanik produkcji.

To spowodowało natomiast, że magazyny zostały opróżnione i niektóre przedsiębiorstwa zaczęły się śpieszyć, by wypełnić lukę, przyczyniając się oczywiście do wzrostu produkcji.

Japoński rząd wpompował ogromne ilości pieniędzy, by złagodzić kryzys, ratując banki i firmy. Inwestycje publiczne wzrosły w ciągu ostatnich trzech miesięcy o 8,1 procenta.

Podnoszące się wskaźniki, nie znaczą wcale, iż zwyczajni ludzie w Japonii  odczuli poprawę. W tym samym czasie zarobki spadły o 1.7 procenta, a bezrobocie jest największe od sześciu lat.

W Europie program zachęcający do złomowania starych samochodów, mający spowodować wzrost sprzedaży nowych aut został prawdopodobnie przeceniony. Ale w żadnym wypadku ludzie nie kupią nowego samochodu co pół roku.

Zarówno w Japonii jak i w Niemczech sięgnięto po programy pomocowe dokładnie w czasie kampanii wyborczej, by osiągnąć oczywiście zamierzony skutek.

Dlatego wprowadzony w Japonii system bezpośrednich zapomóg finansowych  i dopłaty do wynagrodzeń w Niemczech maja się skończyć już na jesieni.

We Francji bezrobocie wzrośnie do 10 procent do końca roku. Natomiast w Niemczech liczba ludzi bez pracy wzrośnie do 4,5 miliona .

Także brytyjska gospodarka skurczyła się o 0,8 procenta w ciągu ostatnich 3 miesięcy.

Mervyn King zarządca Bank of England, ostrzegł , iż recesja w Wielkiej Brytanii „zaczyna być głębsza niż poprzednio sądzono”

Dlatego też Bank of England wpompował kolejne 50 milionów funtów w banki komercyjne.

Możliwe, że „koła ratunkowe” pomogły utrzymać ich wskaźniki wzrostu, większości jednak to  szefowie się wzbogacili, podczas gdy my jesteśmy zagrożeni.

 

 

BANKI WRACAJĄ DO SYSTEMU OGROMNYCH PREMII

 

Czy można wierzyć bankom? Światowy kryzys ma głębokie przyczyny, został przyspieszony przez pęknięcie bańki spekulacyjnej, która została nadmuchana wcześniej przez główne banki ogarnięte furią pożyczania.

Teraz wydaje się , iż nagle banki znów robią wielkie pieniądze.

Cztery główne banki amerykańskie: Goldman Sachs, JP Morgan Chale, Citigroup i Bank of America ogłosiły iż osiągnęły zyski w druki kwartale tego roku.

Goldman razem z JP Morgan wyłonili się jako najwięksi zwycięzcy. Ogłoszono również powrót do bonusów z czasów bańki spekulacyjnej. 14 miliardów dolarów przeznaczono na premie  dla pracowników w pierwszej połowie 2009, zakładając średnią wypłatę w wysokości 770 tysięcy dolarów.

Co więcej, Washington Post ujawnił ostatnio, iż gigant ubezpieczeniowy AIG, którego ubiegłoroczne bankructwo było jednym z kluczowych momentów krachu finansowego, jest obecnie w trakcie rozmów z rządem amerykańskim.

AIG chce wypłacić 250 milionów dolarów w bonusach dla szefów działu usług finansowych. Gangu, którego spekulacje derywatywami kredytowymi zmusiły firmę do bankructwa i zdania się na pomoc rządu.

 

Po wielkim strachu, banki odzyskują dawną odwagę stając się chciwymi i aroganckimi jak nigdy dotąd.

Jednak ich rzekome  ożywienie, jest tylko optyczna iluzją, która ma swoje źródło w masowym wsparciu rządu dla sektora finansowego.

Dlatego, Citigroup i Bank of America są rozpaczliwie słabymi bankami, które mogą osiągnąć zysk jedynie poprzez  wysprzedawanie się kawałek po kawałku. W sumie winne są amerykańskiemu rządowi 90 miliardów dolarów.

Nawet Goldman skorzystał z tych wyjątkowych okoliczności. Kiedy firmy zaczęły emitować akcje w celu uzyskania kapitału, Goldman zrobił pieniądze na poręczeniu ich.

Co więcej, mimo, iż amerykański i brytyjski rząd a także Europejski Bank Centralny zrobili wiele by wesprzeć sektor finansowy, stopy procentowe wynoszą około 0%.

To oznacza, że banki zapożyczają się za darmo -  a jak wszyscy dobrze wiedzą pożyczają pieniądze na wysoki procent.

Banki odzyskują swoją arogancję, ale ich płynność zależy jedynie od państwowych pieniędzy, które pochodzą od podatników. Pytanie jest tylko takie, czy pozwolimy im odbudować ich siłę i zyski naszym kosztem.

 

Simon Basketter

Tłumaczyli Maciej Bancarzewski

i Elżbieta Kosiorek