75. rocznica dojścia Hitlera do władzy - jak to było możliwe?

Nigdy więcej!

Siedemdziesiąt pięć lat temu klasa pracująca poniosła swoją największą w dziejach klęskę , gdy 30 stycznia 1933 r. Adolf Hitler został mianowany kanclerzem Niemiec.

W przeciągu miesiąca zniesiono wszystkie podstawowe prawa obywatelskie. W ciągu dwóch miesięcy Żydzi zostali pozbawieni zatrudnienia w sektorze publicznym i systemie prawnym, podczas gdy rząd ogłosił bojkot żydowskich przedsiębiorstw.

Zniesiono związki zawodowe. Książki uznane za wywrotowe, m.in. dzieła Alberta Einsteina, Zygmunta Freuda, Franza Kafki i Karola Marksa, układane były w stosy i publicznie palone.

Tysiące członków Niemieckiej Partii Komunistycznej zostało pojmanych. Bito ich i wtrącono do obozów koncentracyjnych. Największa partia komunistyczna poza Rosją została zdelegalizowana, zaś osiemdziesięciu jeden deputowanych usunięto z parlamentu.

W ciągu sześciu miesięcy Niemcy stały się państwem jednopartyjnym. Wszystkie organizacje kulturalne lub społeczne zostały podporządkowane państwu.

W roku 1935 mocą praw norymberskich ustanowiono całkowite oddzielenie Żydów i pozostałych obywateli pochodzenia „niearyjskiego” od społeczeństwa niemieckiego.


Największa katastrofa

Zwycięstwo Hitlera było wstępem do największej katastrofy w dziejach ludzkości – do Holocaustu, w którym 11 milionów Żydów, komunistów, działaczy związkowych i innych ludzi zostało wymordowanych w nazistowskich obozach koncentracyjnych.

Najpotężniejsza na świecie klasa pracująca i lewica została pokonana. Nie zaistniał żaden realny opór, co uczyniło tę porażkę jeszcze straszniejszą.

Hitler – były kapral i malarz pokojowy – został z pewnymi oporami mianowany kanclerzem przez prezydenta Niemiec, marszałka Hindenburga – wiekowego arystokratę.

Klasa rządząca została zmuszona oddać władzę temu „awanturnikowi z niższej klasy” z powodu skali gospodarczego i społecznego kryzysu toczącego Niemcy oraz ich własnego strachu przed rewolucją robotniczą.

Pamiętali oni listopad 1918 r., który zmusił Niemcy do zakończenia pierwszej wojny światowej, obalił cesarza i doprowadził do serii wybuchów rewolucyjnych w ciągu następnych pięciu lat.

Przez całe lata 20. Hitler był postrzegany jako postać marginalna. W 1923 r. usiłował przejąć władzę w Monachium, lecz jego zwolennicy zostali rozbici przez służby bezpieczeństwa. Ostatecznie Hitler odbył krótka karę wiezienia w niesłychanie komfortowych warunkach.

Wielu mówiło: „Zignorujcie go, a sam odejdzie”, tak jak mówi się teraz o dzisiejszej skrajnej prawicy.

Hitler jednak nie odszedł. Spędził lata 20. na budowaniu partii pod jego ścisłą kontrolą, powiązaną z paramilitarnym skrzydłem, Sturm Abteilung.

Następnie, w latach 1929-30 Niemcy popadły w gigantyczny kryzys, który odmienił losy nazistowskiej partii Hitlera.

W maju 1928 r. partia nazistowska zapewniła sobie zaledwie 2,6 procenta głosów w wyborach. Dwa lata później, po uderzeniu recesji, udział oddanych na nią głosów poszybował do 18,3 procent. Pod koniec 1931 r. liczyła 800 tys. członków, a do jej paramilitarnych oddziałów należało 225 tys. bojówkarzy. W lipcu 1932 r. poparcie dla nazistów sięgnęło 37,4 procent, by spaść do 33,1 cztery miesiące później.


Kryzys

Między rokiem 1929 a 1932 produkcja przemysłowa spadła o 42 procent. Bezrobocie wzrosło do 5,5 miliona – 30 procent całej siły roboczej, dotykając 45 procent członków związków zawodowych. Klasa panująca ponownie obawiała się, że pracownicy mogą szukać rewolucyjnego rozwiązania dla kryzysu.

Niemcy dokonały stabilizacji gospodarki w oparciu o wielkie pożyczki z USA. Finansowy chaos zmusił Wall Street do domagania się natychmiastowych spłat, a niemieckie banki, niezdolne do ich dokonania, upadły.

Rząd złożony z centrolewicy i centroprawicy pod przewodnictwem socjaldemokratycznego kanclerza został usunięty w 1929 r. Wielki biznes zdecydowany był przywrócić zyski niszcząc system opieki i prawa związkowe, do uznania których został zmuszony w 1918 r.

Wyjście preferowane przez klasę rządzącą zakładało ciąg “silnych” gabinetów rządzących raczej za pomocą prezydenckich dekretów niż głosowań w parlamencie.


Kozły ofiarne

Skala kryzysu gospodarczego powodowała, że wyborcy z klasy średniej, którzy tradycyjnie wspierali partie liberalne i konserwatywne, gromadnie przesuwali się na prawo w poszukiwaniu bardziej radykalnych rozwiązań.

Hitler wskazał tym wyborcom wygodne kozły ofiarne. Nie zaatakował samego kapitalizmu, lecz „obcych” kapitalistów, tzn. Żydów.

Obiecywał przywrócić Niemcom pozycję światowej potęgi i zniszczyć „bolszewickie” zagrożenie. Rozumiał przez to zniszczenie nie tylko partii komunistycznej, lecz także jeszcze większej partii socjaldemokratycznej, związków zawodowych i wszystkich niezależnych organizacji klasy robotniczej.

Dziesiątki tysięcy jego bojówkarzy walczyło z lewicą na ulicach. Paramilitarne marsze i wiece dawały poczucie dumy zubożałej klasie średniej, a nawet niektórym bezrobotnym robotnikom.


Analiza Trockiego

Lew Trocki, rosyjski rewolucjonista na wygnaniu, przekonywał: „Faszyzm jednoczy i uzbraja rozproszone masy. Ludzki pył organizuje w oddziały uderzeniowe”.

Daje drobnej burżuazji złudzenie bycia niezależną siłą. Zaczynają sobie wyobrażać, że naprawdę rządzą państwem. Nie ma nic zaskakującego w tym, że te iluzje i nadzieje zawróciły w drobnoburżuazyjnych głowach”.

Na początku rewolucji w 1918 r., zrozumiawszy, że policja i armia nie poradzą sobie ze skalą powstania, niemiecka klasa rządząca najęła paramilitarne bandy spośród byłych żołnierzy i studentów do terroryzowania dzielnic robotniczych i mordowania przywódców rewolucyjnych.

Zrozumiała, że w latach 1932-33 oddziały szturmowe Hitlera mogły odegrać tę samą rolę.

Pod koniec 1932 r. wielki biznes i wojsko zaczęły rozważać możliwość wprowadzenia Hitlera do rządu. Pomimo okazjonalnego stosowania antykapitalistycznej retoryki, zapewnił on ich, że ceni wolny rynek, że pozostawi ich władzę gospodarczą nietkniętą i uszanuje armię.

Chciał nie tylko złamać lewicę i związki, ale również zbudować imperium niemieckie w Europie Środkowej i Wschodniej. Wielki biznes i wojsko poparły te cele.

Wielka Brytania, Francja i USA zdominowały znaczne połacie globu i ustanowiły współzawodniczące bloki handlowe. Niemcy były z nich wykluczone. Hitler obiecał ponowne uzbrojenie i niemiecką ekspansję.

Hitler stanął na czele rządu koalicyjnego, w którym naziści byli mniejszością. Klasa rządząca zamierzała go w ten sposób „oswoić”.

Ze strony nienawidzącej Hitlera klasy pracującej nie było żadnej odpowiedzi. Socjaldemokraci i komuniści nie zgodzili się na wspólną walkę przeciwko faszyzmowi. Związki zawodowe miały nadzieję na ułożenie się z nowym kanclerzem.

Jednak pod koniec roku 130 tys. komunistów wtrącono do obozów koncentracyjnych, a 2,5 tys. zamordowano. Celem Hitlera było sprowadzenie społeczeństwa do poziomu wojskowych koszarów.

Oto druga wielka lekcja sprzed 75 lat. Jakiekolwiek dzieliłyby nas różnice, wszyscy na lewicy muszą zjednoczyć się, by dać odpór faszyzmowi. Faszyzm będzie dążył do zniszczenia wszystkich organizacji pracowniczych, czy to reformistycznych, czy rewolucyjnych.

Gdy dowódcy wojskowi zażądali zdyscyplinowania oddziałów szturmowych, po tym jak przechwalali się zastąpieniem dotychczasowej armii z jej arystokratycznymi oficerami, Hitler zamordował ich liderów i wielu politycznych rywali.

W zamian otrzymał gwarancję, że każdy niemiecki żołnierz będzie składał mu osobistą przysięgę lojalności jako „fuhrerowi”.

Po pierwszych czterech latach, redukcja płac, nadgodziny i finansowane przez państwo zbrojenia nie wystarczyły do naprawienia niemieckiej gospodarki. Hitler zaczął używać gróźb, a w końcu sił wojskowych, do zapewnienia sobie pilnie potrzebnych rynków i surowców.


Entuzjazm rządzących

Zwycięstwo Hitlera wzbudziło entuzjazm globalnej klasy rządzącej. Postrzegała nazistowskie Niemcy jako „zaporę przeciw bolszewizmowi”. Nikt z nich nie przejmował się klęską aktywistów lewicowych w Niemczech lub narastającymi prześladowaniami żydowskich obywateli.

Stopniowo jednak stawało się jasne, że Hitler dąży do dominacji w Europie i na świecie kosztem pozostałych potęg.

Najbardziej bojaźliwa wobec Hitlera była brytyjska klasa rządząca, która pozwoliła mu zagarnąć terytoria w Europie Środkowej i Wschodniej.

Próbowali się układać do dnia wybuchu drugiej wojny światowej, zaś potężne lobby chciało wynegocjować pokój, kiedy niemieckie czołgi dotarły do Kanału La Manche.

Antysemityzm nie był centralną kwestią kampanii wyborczej nazistów. Był jednak istotny w zjednoczeniu partii nazistowskiej przeciwko wspólnemu wrogowi. Przedstawiano Żydów jako kontrolujących, z jednej strony, Wall Street, zaś z drugiej – Związek Radziecki i partie komunistyczne. Hitler obiecał uwolnić Niemcy od Żydów i wszelkich „nie-Aryjczyków”.

Nie mówił wówczas, że zamierza ich pozabijać. Gdy jednak bieg wojny zaczął zmierzać ku klęsce Niemiec, Hitler mógł obiecać swoim zwolennikom przynajmniej jedno „zwycięstwo” – zagładę europejskich Żydów.

Niemiecka klasa rządząca zaakceptowała przejęcie władzy przez Hitlera i wsparła jego imperialistyczne dążenia wojenne.

Nie tylko zgodzili się na masowe morderstwa, lecz mieli udział w kierowaniu obozami śmierci, czerpali zyski z niewolniczej pracy i sprzedawali gaz używany do wymordowania sześciu milionów Żydów. Generałowie uczestniczyli również w prześladowaniach, które szybko przemieniły się w rasistowską, ludobójczą wojnę.

Świat zapłacił straszliwą cenę za porażkę poniesioną przez niemiecką klasę pracującą w zatrzymaniu Hitlera 75 lat temu. Musimy zagwarantować, że ludzkość już nigdy więcej takiej ceny nie zapłaci.

Chris Bambery

Tłumaczył Paweł Jaworski