Oświadczenie Rewolucyjnych Socjalistów, Egipt

Niedziela, 6 lutego 2011 r.

 

Chwała męczennikom! Zwycięstwo rewolucji!

To, co dzieje się dziś, to najpotężniejsza rewolucja ludowa w historii naszego kraju i całego świata arabskiego. Ofiara naszych męczenników położyła fundament pod naszą rewolucję i przełamaliśmy barierę strachu. Nie cofniemy się, aż zostaną zniszczeni zbrodniczy „przywódcy” i ich zbrodniczy system.

Odejście Mubaraka to pierwszy, a nie ostatni krok rewolucji

Przekazanie dyktatorskiej władzy Omarowi Sulejmanowi, Ahmedowi Szafikowi i innym akolitom Mubaraka oznacza dalsze trwanie starego systemu. Omar Sulejman to przyjaciel Izraela i Ameryki, któremu większość czasu zajmują wizyty w Waszyngtonie i Tel Awiwie, i który wiernie służy ich interesom. Ahmed Szafik to bliski przyjaciel Mubaraka i jego wspólnik w tyranizowaniu, ucisku i ograbianiu ludu egipskiego.

Bogactwo kraju należy do ludu i musi do niego wrócić

Przez ostatnie trzy dekady despotyczny reżim podarował największe przedsiębiorstwa w kraju małej grupce liderów biznesowych i zagranicznym korporacjom. Ponad 90% bogactwa kraju znajduje się w ręku 100 rodzin. Zyskali monopol na bogactwo ludu egipskiego dzięki polityce prywatyzacji, uzurpacji władzy i powiązaniom z Kapitałem. Uczynili większość Egipcjan biednymi, pozbawili ich ziemi i pracy.

Należy zwrócić ludowi fabryki, które zaniedbano i sprzedano za nędzne grosze

Pragniemy nacjonalizacji przedsiębiorstw, ziemi i mienia zrabowanego przez tę klikę. Tak długo, jak nasze zasoby pozostaną w ich rękach, likwidacja reliktów reżimu pozostanie niemożliwa. Niewola ekonomiczna to druga twarz tyranii politycznej. Nie poradzimy sobie z bezrobociem i nie osiągniemy zapewniającej godne życie płacy minimalnej, jeśli nie wyrwiemy bogactwa z rąk tego gangu i nie zwrócimy go ludowi.

Nie zgodzimy się na rolę psów łańcuchowych Ameryki i Izraela

System nie jest sam. Dyktator Mubarak był sługusem i klientem, działającym bezpośrednio na rzecz interesów Ameryki i Izraela. Egipt funkcjonował niczym kolonia Ameryki, bezpośrednio uczestnicząc w blokadzie narodu palestyńskiego, otwierając Kanał Sueski i przestrzeń powietrzną Egiptu dla okrętów wojennych i samolotów bojowych, niosących śmierć i zniszczenie Irakijczykom, oraz sprzedawał za nędzne grosze gaz do Izraela, jednocześnie tłamsząc Egipcjan wygórowanymi cenami. Rewolucja musi doprowadzić do przywrócenia Egiptowi niepodległości, godności i przywództwa w regionie.

Ta rewolucja jest rewolucją ludową

To nie rewolucja elity, partii politycznych czy ugrupowań religijnych. Ta rewolucja należy do młodzieży, studentów, pracowników i biednych w Egipcie. W ostatnich dniach wielu przedstawicieli elit, partii i tak zwanych ludzi-symboli usiłuje wypłynąć na fali rewolucji i dokonać jej kidnapingu, odbierając ją tym, do których prawowicie należy. Jedynym symbolem pozostają męczennicy naszej rewolucji oraz młodzi, którzy wykazali się niezłomnością na jej barykadach. Nie pozwolimy uzurpatorom przejąć kontroli nad naszą rewolucją ani też twierdzić, że nas reprezentują. Będziemy reprezentować się sami i będziemy reprezentować naszych męczenników, których zabito i których krwią opłacone jest wyzwolenie od obecnego systemu.

Armia ludowa jest armią, która broni rewolucji

Wszyscy zapytują: Czy armia stoi po stronie ludu, czy też przeciwko niemu?

Armia nie stanowi jednolitego bloku. Szeregowi żołnierze i niżsi oficerowie mają te same interesy, co masy. Natomiast wyżsi oficerowie to ludzie Mubaraka, starannie wyselekcjonowani by bronili jego reżimu korupcji, zbytku i tyranii. Stanowią integralną składową systemu.

Armia nie jest już armią ludu. To nie ta sama armia, która w październiku 1973 r. pokonała syjonistycznego wroga. Dzisiejsza armia ma bliskie związki ze Stanami i z Izraelem. Jej rolą jest ochrona Izraela, nie zaś ochrona ludu. Pragniemy rzecz jasna wygrać poparcie szeregowych żołnierzy dla rewolucji. Nie możemy jednak oszukiwać się hasłem „armia jest po naszej stronie”. Ta armia albo bezpośrednio zdławi demonstracje, albo też odbuduje policję, która wypełni tę rolę.

Jak najszybciej zbudować komitety rewolucyjne

Ta rewolucja przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Nikt nie spodziewał się, że na ulice wyjdzie taka liczba ludzi. Nikt nie spodziewał się, że Egipcjanie tak odważnie stawią czoła policji. Nikt nie może powiedzieć, że nie zmusiliśmy do wycofania się dyktatora. Nikt nie może powiedzieć, że na Middan el Tahrir nie doszło do zmiany.

Potrzebą chwili jest wysunięcie postulatów społeczno-ekonomicznych jako części naszych żądań, tak by ci, którzy pozostali w domu, wiedzieli, że walczymy także o ich prawa. Musimy zorganizować się w komitetach ludowych, które demokratycznie i oddolnie powołają komitety wyższego szczebla. W powołanych przez nie komitetach wyższego szczebla muszą znaleźć się delegaci reprezentujący wszystkie tendencje. Musimy wyłonić najwyższy komitet ludowy, który będzie nas reprezentował i któremu będziemy mogli zaufać. Wzywamy to tworzenia komitetów ludowych na Middan el Tahrir i we wszystkich miastach Egiptu.

Wezwanie do pracowników egipskich: Zasilcie szeregi naszej rewolucji

Demonstracje i protesty odegrały kluczową rolę dla wybuchu i przetrwania naszej rewolucji. Dziś potrzeba nam udziału pracowników. To oni mogą przypieczętować los reżimu – nie tylko uczestnicząc w demonstracjach, lecz również organizując strajk generalny we wszystkich najważniejszych gałęziach przemysłu i wielkich korporacjach.

Reżim być może zdoła przeczekać pikiety i demonstracje w najbliższych dniach i tygodniach, lecz nie przetrwa nawet kilku godzin, jeśli pracownicy sięgną po broń w postaci strajku. Strajk na kolei, strajk w transporcie publicznym, strajk na lotniskach, strajk w wielkich kompaniach przemysłowych! Pracownicy egipscy! Za zrewoltowaną młodzież, za krew naszych męczenników, umocnijcie szeregi rewolucji i wykorzystajcie swą siłę, a zwycięstwo będzie należeć do nas!

Chwała męczennikom!

Precz z systemem!

Cała władza w ręce ludu!

Zwycięstwo rewolucji!

 

Tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik.

 

strona główna