Rewolucja w Egipcie

 

Simon Assaf

 

Tyran został obalony. Mubarak odszedł. Człowiek Izraela, człowiek imperializmu, człowiek USA, człowiek Banku światowego został usunięty z urzędu. Mubarak został zmieciony przez jeden z większych masowych ruchów w historii.

Ten “umiarkowany siłacz”, tak uwielbiany przez imperializm, przewodził reżimowi, któremu nieobce było okrucieństwo, nepotyzm i korupcja. Wszystko to przekraczało same tylko próby uciszania ludzi działających na rzecz demokracji. Dotyczyło to wszystkich Egipcjan i całego świata arabskiego.

W chwili obecnej ważą się konsekwencje dla imperializmu, Izraela, dyktatur i królestw naftowych.

Mubarak doszedł do władzy dzięki reakcyjnej fali jaka przeszła przez cały świat arabski po podpisaniu traktatu pokojowego z Izraelem. Dokonał tego jego poprzednik, Anwar Sadat, w 1979 r.

 

Odegrał kluczową rolę w polityce „wycofywania” (disengagement), amerykańskiej strategii, mającej na celu złamanie sojuszu, który zawiązał się pomiędzy krajami arabskimi stawiającymi opór Izraelowi i imperializmowi.

Porozumienie Camp David podpisane pomiędzy Egiptem a Izraelem w 1978 r. umożliwiło Izraelowi rozpoczęcie morderczej w skutkach napaści na Liban. Mubarak nie zareagował na finał tej inwazji, którym była masakra Palestyńczyków zamieszkujących dwa obozy uchodźców, Sabrę i Szatilę.

Reżim sterowany przez Mubaraka był uwikłany w długotrwałą okupację południowej części Libanu, prowadzoną przez Izrael. Pozyskiwał poparcie arabskich reżimów, by izolować Hezbollah i libański ruch oporu w wojnie 2006 r., wspierał też finansowo klientów USA w Libanie.

Mubarak przekazał wszelką możliwą pomoc, aby tylko zdławić palestyńskie powstanie (Intifadę) od roku 1987 r., nakazując egipskim dziennikarzom używanie określenia “terrorysta” w odniesieniu do palestyńskiego ruchu oporu. Tylko z jego pomocą Izrael mógł utrzymywać kontrolę nad Palestyńczykami w Strefie Gazy.

Był to też człowiek, z którym rząd Stanów Zjednoczonych mógł robić interesy. Wysłał swoje wojska, by wesprzeć siły amerykańskie podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej 1990 r., a także udostępnił Kanał Sueski, gdy w 2001 r. miała przepłynąć nim flota zmierzająca w stronę Afganistanu, czy w 2003 r. - do Iraku. Zamienił Egipt w gigantyczne więzienie, udostępniając sale tortur “specjalnym zatrzymaniom” dokonanych podczas “walki z terroryzmem”.

Dzięki niemu również w kraju rozpanoszył się neoliberalizm. Dokonał prywatyzacji przemysłu, a także zachęcił do powrotu posiadaczy ziemskich wygnanych w latach 50-tych XX w.

Realizacja jego wizji Egiptu jako “Tygrysa Nilu” skazała większą część populacji na życie w ubóstwie. Płace egipskich pracowników, niektóre sięgające swoją wysokością 32,6 brytyjskich funtów miesięcznie (ok. 151 zł), nie uległy zmianie od 1984 r. przy szalejącej inflacji.

Związki zawodowe zostały zdelegalizowane, a ich działacze byli osadzani w więzieniach i poddawani torturom. Fabryki zostały oddane w ręce popleczników i globalnych spółek. Mubarak i jego skorumpowani przyjaciele - znani jako “tysiąc rodzin” - zgromadzili potężne bogactwa.

Rządził krajem wedle własnego widzimisię, fingując wybory i aresztując przeciwników.

Po odejściu Mubaraka, Izrael stał się izolowany, a ponadto każdy reżim w arabskim świecie jest zagrożony. Nastrój fatalizmu trzymający w szachu świat arabski, wyparował.

Rewolucja zniszczyła dorobek 30 lat strategicznego planowania USA i Izraela. Gdy demonstracje w Egipcie dopiero się rozpoczynały, izraelska gazeta Haarec pisała , że Izrael jest w stanie “strategicznego niepokoju”.

Dla imperializmu i sił z nim sprzymierzonych na Bliskim Wschodzie przekształciło się to teraz w strategiczną rozpacz.

Tłumaczył Maciej Pieńkowski

 

 

  strona główna